Make your own free website on Tripod.com
Grażyna Bartosewicz

Studiować czy zamiatać ulice?

W Konstytucji Republiki Litewskiej jest zapisane, że każdy obywatel ma prawo do otrzymania wykształcenia. Jednak dzisiejsza sytuacja w kraju mocno to prawo ogranicza.

Uczyć się w szkole średniej na " dobrze" lub "doskonale" już nie wystarcza. Wymagania potrzebują, aby obok dziesiątki była jeszcze litera A lub S. Te wymagania zmuszają ucznia do pracy ponad siły. Jednak każdy, kto siedzi nocami nad książką, ma nadzieję, że zdanie matury na dziesiątki umożliwi mu potem wstęp na wyższą uczelnię. Niestety, wielu czeka rozczarowanie, ponieważ marzenia o studiach wyższych zostają nie urzeczywistnione. Młodzi, zdolni, z dobrymi wynikami kończący szkołę średnią, nie mają możliwości dalej kształcić się. Dlaczego tak jest? Cóż można na to poradzić, jeżeli uczelnie do swych małych, obszarpanych audytoriów nie mogą przyjąć wszystkich chętnych. Gdyby istniało więcej środków materialnych, pomieszczeń, być może wtedy uczelnie mogłyby przyjąć tych, co chcą studiować. Jednak to tylko jedna strona medalu. Teraz, żeby się uczyć, trzeba mieć także pełną kieszeń. Tylko samej wiedzy nie wystarcza, potrzebne są pieniądze. Dzisiaj nie tylko oświata, ale i inne dziedziny mają problemy finansowe. Chcemy do Europy, lecz jeżeli sprawy dalej potoczą się w taki sposób, to będziemy najciemniejszym krajem spośród państw europejskich. Obecnie w Litwie tylko 12% mieszkańców ma wyższe wykształcenie, a 40% średnie. Te dane mówią o naszym stosunku do kształcenia się. Odzyskaliśmy niepodległość, lecz w ciągu tych dziesięciu lat nie potrafiliśmy udowodnić, że nasze dyplomy są tyle samo warte co dyplomy innych państw europejskich. Dlatego też dużo młodzieży marzy o studiach za granicą, ale także nie wszyscy mogą zrealizować swoje marzenia. Niektórzy nie chcą nigdzie wyjeżdżać i tutaj kształcić się dalej. Już niedługo absolwenci otrzymają świadectwa dojrzałości. Jakie więc są ich pragnienia, o czym oni marzą?

Renata Janukiewicz, lat 18: '' W naszej szkole są trzy klasy. Każda z nich liczy więcej niż dwadzieścia osób. Prawie wszyscy marzą o studiach wyższych. Jednak chcą próbować tutaj szczęścia. Osobiście mam zamiar studiować medycynę. Myślę, że uda mi się dostać na studia, ponieważ chętnych na ten kierunek nie jest dużo, bo nauka trwa długo. Wierzę, że zostanę przyjęta."

Miejmy nadzieję, że ci, którzy ukończą w tym roku szkołę, znajdą swoje miejsce w życiu i ich marzenia się spełnią. Moim zdaniem to, że uczelnie nie mogą przyjąć na studia wszystkich chętnych tylko dlatego, że nie mogą zmieścić jest podobne do absurdu. Co mają robić ci zdolni, młodzi ludzie, którzy chcą dalej kształcić się, ale nie dostali się na wyższe uczelnie? Czyżby zamiast studiów mieliby zamiatać ulice? Miejmy nadzieję, że w przyszłości coś w naszym kraju zmieni się na lepsze. Na razieżyczę wszystkim absolwentom udanej matury oraz zrealizowania wszystkich swoich marzeń i planów.

NG 25 (461)