Make your own free website on Tripod.com
Jonas Šëla

Uwierz

Słońce i staw
Złabędziem dumnym
Na czekających dłoniach
Ci podnoszę.
Zroszoną garścią nocy
Gwiazd
Roje szumne
Nad aureolą
Włosów Twych
Rozproszę.

Po grzbietach fal
Wspienionych,
Ziemsko słodka,
Z daleka
W jasnej bieli
Ku mnie dąż,
Bym spytać mógł,
Gdy kibić Twoja wiotka
Wyłoni się:
"Czy jeszcze wierzysz wciąż?"

Czy jeszcze ufasz
Naszej
Starejłódce
Nad kamykami,
Co pod falą drżą;
Czy wierzysz w pieśń,
Co może zabrzmieć wkrótce,
W dziecięcyśmiech
Iłzę,
Co parzy dłoń.

Jeżeli wierzysz -
Przed losem
Uklęknę
I w szczery bursztyn
Zmienię
Bryzgi fal.
Tobie pąk kwiatem
Każdy się rozpęknie,
Tobie przybliżę
Rannej zorzy dal.

Tłumaczenie z języka litewskiego: Wojciech Piotrowicz

NG 26 (462)